Gdy strona z Adsense zostanie zbanowana w Google…

Do napisania tego wpisu popchnęło mnie… życie. Tak, kilka dni temu moje konto Adsense zostało wyłączone. Będzię więc trochę lamentów, trochę przestrog i… pytań o sens życia 😀 Do dzieła więc.

Kilka słów o stronie

Jakieś 2 miesiące temu stworzyłem stronę, na której prezentowałem informacje ze świata banków. Było to coś w rodzaju katalogu tematycznych stron. No co? Wziąłem sobie do serca wskazówki Google co do konieczności tworzenia stron tematycznych. Jeśli chodzi o budowę strony jest jeszcze jeden ważny szczegół: jego struktura była oparta o subdomeny. Na domenie głównej były prezentowane odnośniki do subdomen, oczywiście z ładnymi opisami do tychże działów. Wszystko wyglądało ładnie, poświęciłem na to dość dużo czasu. Na stronach nie było żadnego SWL, jedynie wychodziły linki do tematycznych stron (w końcu to katalog stron).

Oczywiście podpiąłem pod stronę Adsense. Wszystko zgodnie z regulaminem, żadnych namów do kliknięć, żadnych przeróbek kodu – tak jak Google przykazało.

O jej linkowaniu

Po stworzeniu strony spingowałem ją i… tyle. Zostawiłem na 2 tygodnie po czym lekko skatalogowałem tylko stronę główną. Lekko: to znaczy do około 200 katalogów. Nic wielkiego, prawda? Tak więc o agresywnym linkowaniu mówić nie można, chyba że ktoś lubi grzeszyć. Subdomeny nie były linkowane wcale.

Pozycje w Google

Ku mojemu zdziwieniu pozycje dość ładnie się prezentowały. Już po miesiącu miałem około 50-60 uu dziennie. To dużo, z tego kilka klików w reklamy dziennie. Zbierało się kilka „ojro” na tydzień. No, ale Eldorado nie trwało długo, bo…

przyszedł ban na stronę

Wystarczyło około 1,5 miesiąca, żeby strona dostała po łapach. Początkowo było bez paniki: a może stronka zniknęła na kilka dni z Google tylko po to, żeby zaraz wrócić? Nic bardziej mylnego. Strona nie wróciła. No cóż…

Olewka projektu

Tak naprawdę nie płakałem, byłem twardy jak Rambo przy pijawkach. Tak… Google to taka pijawka 😀 Ale nie spodziewałem się tego, co zobaczyłem po około 2 tygodniach od bana na mojej skrzynce email:

Google Adsense: Państwa konto Google AdSense zostało wyłączone

Ale ja dalej nie płakałem…

Czego to mnie nauczyło…

No i teraz będą moje wnioski. Na pierwszy ogień idę ja: oj oj! Ale jestem nierozsądny! MFA (Made For Adsense, czyli Stworzone Pod Adsense) tak się kończy. Chciałem spróbować, byś sprytniejszy, ale dostało mi się. I tu przestroga dla innych: MFA prędzej czy później tak się kończy. Mi wystarczyło kilkadziesiąt dni. Nie płakałem, bo Adsense traktowałem jako zabawę. Ale strach pomyśleć co by się stało, gdybym żył z Adsense… płakał bym, lament byłby nieziemski.

Tak więc uważaj gdzie podpinasz reklamy Adsense. Kolejna bardzo ważna sprawa, która sama ciśnie się na myśl: strony z Adsense weryfikowane są o wiele szybciej i częściej niż strony, które od Adsense trzymają się z daleka. Podpinaj Adsense tylko do tych stron, na których mucha nie siada. Adsense to taka pluskwa… musisz mieć świadomość, że strona jest ostro „podsłuchiwana”. Skąd taki wniosek? W indeksie siedzą mi takie spamiary, że aż się ich boję! Założę się, że podpięcie kodu Adsense pod spamiarę bardzo szybko przyniosłoby bana!

Wnioski jak najbardziej oczywiste, mnie jednak nurtuje inna rzecz: strona najpierw została zbanowana w Google, po czym dalej wyświetlała reklamy Adsense. Co by się stało, gdybym usunął od razu stronę bądź reklamy z niej? Czy wyłączenie konta Adsense by mnie ominęło? A może właśnie jest to zaprzeczenie wniosku wysnutego wyżej? Może najpierw dostałem bana w Google z algorytmu, a dopiero po tym zdarzeniu stroną zainteresowało się Adsense? Ach… niezbadane są wyroki Bos…sa z Mountain View.

okazwłoka

Co jest grane?

12 thoughts on “Gdy strona z Adsense zostanie zbanowana w Google…

  • Styczeń 18, 2012 at 1:08 pm
    Permalink

    Podali przyczyną wyłączenia? Może się po prostu zbiegło w czasie?

  • Styczeń 18, 2012 at 1:54 pm
    Permalink

    ZALECENIA DLA WEBMASTERÓW 😀

  • Styczeń 18, 2012 at 3:53 pm
    Permalink

    To w końcu katalog czy informacje ze świata banków? Informacje autorskie czy ogólnodostępna prasówka?

  • Styczeń 18, 2012 at 3:58 pm
    Permalink

    Był to katalog, w którym były prezentowane strony z informacjami o bankach. Tak wyglądają staty:
    Średnio osoba przeglądała 2 podstrony.
    Średni czas spędzony na witrynie: 36 sek.
    Współczynnik odrzuceń 71,63%

  • Styczeń 18, 2012 at 6:13 pm
    Permalink

    bezsensowny wpis. tysiace ludzi żyją z adsense i maja po 100-500-1000 MFA i dają rade. To że komuś nie wychodzi albo że nie ma swojego tweak’a na MFA to nie znaczy że adsense jest dla frajerów. Ciekawe czy trsci byly czytelne , czy katalog mial jakas skorke czy wygladal jak zbior stron „bo mi sie nie chce”

  • Grudzień 5, 2012 at 4:24 pm
    Permalink

    AdSense jest bardzo wybredne, dodatkowo zauważyłem że inaczej traktuje dużych wydawców, a inaczej maluczkich z ruchem poniżej 1000 UU dziennie.

  • Grudzień 5, 2012 at 4:29 pm
    Permalink

    Dostałeś po łapach? 😀

  • Grudzień 19, 2012 at 5:47 pm
    Permalink

    Dziwna sytuacja, ja dostałem 2 powiadomienia że treść nie spełnia wytycznych (było o zarabianiu na mailach). Ale poprawiłem i za miesiąc następne powiadomienie o mylących etykietach. Znowu poprawiłem. W końcu zrezygnowałem z reklam na tej stronie, zbyt duży serwis a widać ktoś słał raporty i nie dawał za wygraną.

  • Grudzień 19, 2012 at 5:59 pm
    Permalink

    Najgorsze jest to, że nie ma alternatywy 🙂
    A Gogiel daje od razu dożywocie 😀

  • Czerwiec 27, 2013 at 6:55 pm
    Permalink

    Dziwna sprawa, że poszedł ban bez żadnej wcześniejszej informacji. Może w branżach najbardziej dochodowych (dla adsense to finanse, zwłaszcza, ze nie mają xxx i hazardu) są pilnowane i „egzekwowane” ostrzej?

  • Lipiec 26, 2013 at 1:22 am
    Permalink

    A te 200 katalogów to teraz są czy wyleciały ?

  • Sierpień 19, 2013 at 12:11 am
    Permalink

    Ostatnio dostałem bana na stronę przy 30 katalogach – to dopiero ciekawostka. Nie wiem, czy sobie na to zasłużyłem. Na szczęście AdSense tam nie było 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Title
Caption
File name
Size
Alignment
Link to
  Open new windows
  Rel nofollow